gdybym miał gitarę, to bym na niej grał.
napisałbym dla Ciebie piosenkę.
i grając ją w deszczową noc zdarłbym sobie palce do krwi.
usiadłbym na opuszczonych stopniach świata.
i zaśpiewał.
piosenkę o Tobie.
i o mnie.
gdybym miał gitarę...
napisałbym dla Ciebie Miłość.
symfonię wieczności.
w której na zawsze razem, zanurzeni w tańcu.
tylko my. ja i Ty.
gdybym miał gitarę...
skomponowałbym dla Ciebie Szczęście.
nieskończoną operę.
gdzie Twoje oczy uśmiechnięte.
a w nich ja.
gdybym miał gitarę...
zagrałbym Ci Nas.
na końcu wszechświata.
wpatrzonych w siebie.
błyszczących uczuciem.
skrzących się namiętnością.
gdybym tylko miał gitarę...
Interesujace.
OdpowiedzUsuńMoze przez moj sentyment do tego instrumentu... a może jednak masz wyjatkowy talent do ubierania uczuć w słowa? Wierzę, że to drugie ;)