18.06.2011

brak wolnych pokoi.

jestem hotelem.
miejscem, do którego przychodzą ludzie ze swoimi problemami.
czasem potrzebują rozmowy.
czasem chwili milczenia.
czasem ciepłego miejsca do snu.
i ja to lubię.
w końcu nie bez powodu jestem hotelem.
hotel ma swoje zadanie.
staram się je wypełniać.
ale wiecie co?

czasami w hotelu brakuje miejsc.
czasami niektóre pokoje są w takim stanie, że nie ma już do nich wstępu.
nie można spać na korytarzu.
blokuje się wtedy przejście innym.
nie można snuć się po hotelu w oczekiwaniu na pokój.
trzeba wyjść.
i zrezygnować.
albo wrócić za jakiś czas. zapytać o wolne pokoje.
nie można chować się po hotelu.
sypiać w magazynkach.
w końcu i tak znajdzie nas obsługa.
wyrzuci. umieści na czarnej liście.

***
czasami żałuję, że nie mogę po prostu stanąć.
po prostu stanąć, gdzieś na środku, i zacząć krzyczeć.
nicią niecenzuralnych wyrazów udziergałbym pajęczynę emocji.

kiedyś to zrobię.
proszę, nie przejmujcie się mną.
przejdźcie obojętnie, nie zwracajcie uwagi.
wykrzyczę się i znów ucichnę.
na długi czas.
obiecuję.

***
jestem hotelem.
aktualnie brak wolnych pokoi.
za utrudnienia przepraszamy. 

1 komentarz:

  1. ...
    aż mnie coś ścisnęło jak to przeczytałam.

    "jestem hotelem.
    miejscem, do którego przychodzą ludzie ze swoimi problemami.
    czasem potrzebują rozmowy.
    czasem chwili milczenia.
    czasem ciepłego miejsca do snu."


    chciałabym coś napisać... jakąś mądrą puentą zarzucić. ale nie umiem.

    na elkonowych bronkach też jest hotel, i póki co mamy wolne pokoje. więc... ;)

    OdpowiedzUsuń