Twój oddech i moja krew mieszają się namiętnie, niczym diamentowy pył i ocet.
Twoje oczy i mój wzrok zatapiają się w sobie głęboko, aż po kres świadomości.
Twój dotyk i moja skóra tworzą niemal perfekcyjnie idealną jedność.
Twój zapach i mój węch odsłaniają nieznane dotąd granice intymności.
Twój głos i mój słuch gorącymi pomrukami poznają się wciąż na nowo.
Twoja szyja i mój pocałunek swą miękkością kontrastują z małymi wypustkami gęsiej skórki.
Twoja skroń i moja żyła pulsują jednocześnie w gładkim rytmie.
Twoje serce i moje serce nie biją już od dłuższego czasu.
Zaczną. . .
płodny okres szarookiej młodzieży deszczowymi wieczorami
płodny okres szarookiej młodzieży deszczowymi wieczorami
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz