25.01.2013

o child

Gdzieś w równoległej rzeczywistości istniejemy tacy, jakimi chcemy siebie pamiętać, my z "kiedyś", które teraz jest niczym więcej niż mrugającym światłem we mgle. Czy możesz zamknąć na chwilę oczy i wziąć mnie pod rękę? Przejdziemy się tam, gdzie jutro było tylko lepszym dzisiaj, a ogniki w oczach wyznaczały długość niekończącego się maratonu przygód. Nie, nie bierz parasola. Obiecuję Ci, że nie będzie padać.

Czy tylko ja czuję, że teraz wiatr wieje ze złej strony? Powiedz, że też odczuwasz to przenikające zimno
i powiedz, że wiesz jak wrócić do wtedy.
Wtedy kiedy wszystko miało piękny sens nielogicznej egzystencji
i kiedy jedno słowo wywoływało lawinę skojarzeń i uśmiechów.

Tak bardzo nie mogę na to pozwolić.
Za bardzo jesteś, mimo wszystkich niesytuacji.
Zresztą dobrze o tym wiesz.




"dawno nie mówiłam Ci, że jesteś gwiazdą
najjaśniejszą na niebie
i jak dawno nie mówiłam Ci że jesteś piękny
to pewnie dlatego ta depresja"


Proszę wróćmy tam, do tej depresji...















1 komentarz:

  1. Myjciu... oto co się dzieje, kiedy się zostawi Ciebie samego. Musisz wrócić.

    OdpowiedzUsuń