6.01.2012

ja, czyli ósma część krzyku.


Nie mam pojęcia kiedy i dlaczego, choć może jednak wiem co nieco na ten temat, tak, myślę że to może mieć jakiś sens. Jestem niewiadomym pierwiastkiem, jakimś nic, albo może przynajmniej niewiele znaczącym pyłkiem kurzu świata unoszącym się swobodnie pośród Wszystkiego. 


Jestem cham nie dzieciak, a jest szansa, że i na odwrót, nie myślałem o tym ostatnio. Mogę bez problemu na palcach jednej ręki policzyć Tych Wszystkich, którzy i kropka. Którym domyśleć się jedynie pozostaje, że są Tymi Wszystkimi, którzy i tym razem trzy kropki...


Jestem tu i teraz, a potem mnie nie będzie. Brzydki. Zły. I Szczery. Nie, to chyba jednak nie ja, choć momentami chciałbym, o nawet nie wiecie jak bardzo, jak mocno, jak zachłannie. Ale wciąż lubię tę piosenkę i z szacunkiem do autora słucham jej w tych momentach, kiedy nie podobam się sobie jako człowiek i osoba, która Tu istnieje. 

"To znowu ja, czyli ósma część krzyku."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz